" />
Biegać każdy może...
Przemysław Basa - ultramaratończyk

O mnie


Urodziłem się w Rudzie Śląskiej w 1973r. Tutaj się wychowałem i chodziłem do szkoły podstawowej. W latach 1988-1993 uczyłem się w Państwowym Technikum Hodowlanym w Ornontowicach. W latach 1993-2009 pracowałem na przemian w Śląskim Ogrodzie  Zoologicznym w Chorzowie oraz w Społecznym Schronisku dla Zwierząt TOZ "Fauna" w Rudzie Śląskiej. Obecnie jestem kominiarzem i pracuję w Zakładzie Usług Kominiarskich Bronisław Gilewski w Zabrzu.

Moja pasja rozpoczęła się zupełnie niedawno bo w marcu 2011 kiedy to za namową kolegi z pracy zapisałem się na VII Bieg Katorżnika. Wtedy nie wiedziałem jeszcze jak trudny jest ten bieg, jednak wystarczyło to bym wstał od komputera i wyszedł potruchtać. Od samego początku w treningach towarzyszył mi mój pzyjaciel Andrzej Głuszek, dzięki któremu stałem się systematyczny niezależnie od panującej aury na dworze. Zanim wystartowałem we wspomnianym Biegu Katorżnika dowiedziałem się o innych zawodach, a konkretnie o maratonie, w którym jest sklasyfikowany każdy zawodnik nawet jeśli nie przebiegnie pełnego dystansu. Zawody organizował mój obecny trener August Jakubik. Postanowiłem więc spróbować sił i wystartowałem. Przebiegłem półmaraton w czasie 2g06m25s a zatem nikogo wynikiem nie powaliłem. Przez dwa dni miałem okropne zakwasy w mięśniach i spore trudności w chodzeniu, ale ja wcale nie o tym myślałem. Pamiętałem o tym jaka wspaniała atmosfera panowała na zawodach i choć czułem ogromne zmęczenie wspominałem o tym jak bardzo byłem szczęśliwy, że przebiegłem taki dystans. Już wtedy wiedziałem, że chcę zostać maratończykiem. Od tej pory bieganie stało się moją pasją 29.10.2011 roku zostałem maratończykiem po raz pierwszy pokonując królewski dystans w czasie 3g48m35s.

Kiedy zaczynałem biegać moja wiedza na temat treningów byłą bardzo skąpa. Uważałem, że wystarczy biegać dotąd, aż się zmęczę, że co jakiś czas należy zwiększyć częstotliwość treningów oraz długość i szybkość. Jakże błędne były to założenia. Tak trenowałem z moim przyjacielem przez rok. Na szczęście nasze wysiłki zauważył August Jakubik i wziął pod swoje skrzydła pokazując jak różnymi technikami możemy osiągnąć określone cele. Od tamtej pory staram się korzystać z porad bardziej doświadczonych biegaczy, czytam literaturę biegową, a także szukam stron internetowych poświęconych bieganiu. W ten sposób dowiedziałem się, że są biegi dłuższe niż maraton - 6h, 12h, 24h, 48h czyli ultramaratony. Moim nowym celem było zostać ultrasem. I tak się stało 27.04.2013r. kiedy to podczas biegu 12h w Rudzie Śląskiej przebiegłem 129km 303m zajmując trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Moim największym osiągnięciem jest Bieg 24h w 2017 roku, gdzie podczas 12 Mistrzostw Świata w Belfaście poprawiłem swój rekord życiowy ustanawiając swój najdłuższy dystans tj. 249km 961m.

Jak dotąd ukończyłem 16 ultramaratonów i 31 maratonów przebiegając ponad 21000km (stan z 12.2017) i liczba ta ciągle wzrasta. W roku 2018 oprócz maratonów planuję powtórzyć a nawet poprawić wynik z ubiegłego roku w biegu 12h i 24h oraz zadebiutować na dystansie 100km oraz w biegu 48h.

Zachęcam wszystkich, którzy jeszcze nigdy nie biegali, by wyszli z domu i trochę potruchtali zaczynając od dowolnego dystansu (np. 200m) i poczuli radość taką jaką ja odczuwam od 2011 roku