" />
Biegać każdy może...
Przemysław Basa - ultramaratończyk

Zarabienie w necie

To jest proste


Czy to możliwe aby zarabiać bez wychodzenia z domu, poświęcając na pracę niewiele czasu i bez inwestowania? Gdybym napisał, że "TAK" byłbym kłamcą. Ale....

Okazuje się jednak, że można zacząć zarabiać nie inwestując żadnej rzeczywistej złotówki. Na początku zyski będą niewielkie, ale jeśli zainwestujemy je to one przyniosą kolejne zyski już nieco wyższe i zdobyte z mniejszym wysiłkiem. Jeśli będziesz pomysłowy i dobrym obserwatorem wówczas czas jaki będziesz poświęcał na zarabianie będzie coraz mniejszy, zaś zyski mimo to będą rosły.

Kiedy na początku 2007 roku zacząłem się interesować zarabianiem w internecie myślałem podobnie jak wielu obecnie czytających moją stronę - że takie zarabianie jest niemożliwe, a jeśli nawet jest to możliwe, to i tak ja nic nie osiągnę. Posłuchałem jednak wtedy rady, którą przeczytałem kilka lat wcześniej w książce "Zapomnij o kłopotach, zasmakuj w banknotach" napisanej przez znanego autora Richarda Carlsona. W rozdziale pierwszym możemy przeczytać: "Recepta na sukces brzmi dość nieskomplikowanie, ale w istocie taka właśnie jest: Po prostu zacznij. Postaw pierwszy krok, potem kolejny i następny. Nie spoglądaj się zbyt daleko w przyszłość, nie oglądaj się zbyt daleko za siebie. Koncentruj się na chwili obecnej tak bardzo, jak tylko potrafisz. Jeżeli zastosujesz się do tego prostego planu, z zaskoczeniem odkryjesz, ile z czasem możesz osiągnąć". Jeszcze nie tak dawno nie potrafiłem odłożyć nawet złotówki. Często żyłem na kredyt i tylko dzięki pomocy rodziny i najbliższych przyjaciół udawało mi się wychodzić na prostą. Dziś oczywiście nadal nie jestem bogaty, ale dzięki tej radzie nie muszę brać kredytów i liczyć na wsparcie od innych. Teraz stać mnie na mały upominek, np. dla żony albo na odłożenie każdego miesiąca niewielkiej kwoty na konto oszczędnościowe. Dlaczego udało mi się? Ponieważ skorzystałem z powyższej rady.

Piszę by pomóc Tobie. Wiem jak ważne w życiu człowieka jest stabilność materialna. To oczywiście nie stanie się Twoim podstawowym źródłem utrzymania, ale z pewnością będzie jego sporym uzupełnieniem.

Na zarabianie w internecie poświęcam niewiele czasu, nie jestem aż tak pomysłowy i nie jestem informatykiem. A jednak dwa lata temu zarobiłem w internecie ponad 250 zł. Rok póżniej nieco więcej. To nie aż tak dużo prawda? Z drugiej strony ile razy znajdujemy na ulicy 250 zł - mi się nie zdarzyło. Za te 250 złotych mam zapłacony internet za pół roku, a więc to co musiałbym zapłacić za abonament mogłem wydać na całkiem pokaźny upominek dla żony lub udać się z nią na dwudniową wycieczkę. Teraz zarabiam ponad 100 złotych miesięcznie. Znam osoby, które zarabiają nawet 500 zł i więcej miesięcznie. Nawet jeśli nie osiągniesz aż tak dużych kwot to myślę, że warto spróbować.
Skoro mnie się udało to także Tobie. Pamiętaj, żeby osiągnąć cel "Po prostu zacznij".

Życzę powodzenia i wysokich zarobków.